+2
_Pi0tr_ 20 kwietnia 2016 22:06
Zapraszam do przeczytania mojej krótkiej relacji. Krótkiej bo taki i też był mój pobyt w Berlinie i Poczdamie.

Po przyjeździe na Zentraler Omnibusbahnhof (ZOB) pierwsze kroki skierowałem w stronę pałacu Charlottenburg. Sam pałac obecnie nie prezentuje się okazale ponieważ trwa renowacja jego elewacji i otoczony jest rusztowaniami. Natomiast przyległy park i ogród mienił się zielenią i intensywnymi barwami kwiatów.

Charlottenburg_2.jpeg


Charlottenburg.jpeg


Charlottenburg_3.jpeg


Po północnej stronie parku znajduje się stacja metra Jungfernheide, której wnętrza zostały ozdobione oto takim wzorem (nie jest to zresztą jedyna stacja metra utrzymana w takim wzornictwie).

Metro.jpeg


Kolejnym punktem programu była dzielnica Spandau znana ze znajdującej się tam Cytadeli wstęp płatny, nie skorzystałem).

Spandau_Zitadel.jpeg


Jeszcze szybka wizyta przy stadionie olimpijskim (Berlin 1936) i ruszam na Poczdam.

Stadion.jpeg


Poczdam co prawda przywitał mnie lekkim deszczem to jednak wywarł na mnie wielkie wrażenie.

Wychodząc z dworca kolejowego od razu w oczy rzuca się sylwetka klasycystycznego kościoła Św. Mikołaja (wyciskarka do cytryn), przed którym znajdowała się obecnie instalacja przedstawiająca stado wilków (dość nietypowych wilków).

Wyciskarka do cytryn.jpeg


Wilki.jpeg


A tuż obok efektownego kościoła i zamku miejsskiego trochę "nowocześniejszy" akcent :)

Poczdam retro.jpeg


W internetach napisali, że w Poczdamie znajduje się najstarsze na świecie studio filmowe więc nie mogło zabraknąć fotki muzeum.

Poczdam Museum.jpeg


Sporą część miasta zajmuje park Sanssouci oraz znajdujący się na jego terenie kompleks pałacowy. Podobnie jak w Charlottenburg (ale na o wiele większą skalę) można tak delektować się spacerami wzdłuż niekończących się alei kwiatów.

Sanssouci.jpeg


Figura.jpeg


Spotkałem tam grupę braktków, którym chyba jednak nie podobało się, że ich fotografuję :)

Bratki.jpeg


Na terenie parku znajduje się także charakterystyczny budynek - Dom Chiński.

Chinese House.jpeg


A nieco dalej można spotkać (funkcjonujący) wiatrak.

Wiatrak.jpeg


A przy jednym z wejść do parku znajduje się Friedenskirche.

Friedenskirche.jpeg


Na nieco oddalonym od kompleksu pałocowego wzgórzu znajdują się ruiny zamku, które wyglądają niczym na starożytne, a w rzeczywistości są pamiątką po bombardowaniu miasta w 1945 przez Aliantów.

Ruiny.jpeg


Trochę czasu zeszło w Poczdamie. Pora wracać do Berlina. BylFriedenskirchem w nim pierwszy raz i zaskoczyła mnie duża liczba budynków zakończonych kopułami (dotychczas taka architektura kojarzyła mi się tylko z obiektami sakralnymi).

Berlin.jpeg


Bardzo ciekawie przy zachodzącym słońcu prezentowała się stacja metra Warschauer Strasse.

Warschauer.jpeg


A obok niej znana East Side Gallery - fragmenty muru berlińskiego pomalowane graffiti.

Mur.jpeg


Tuż przed zachodem słońca przyszedł czas na Aleksanderplatz (już wiem skąd Katowice czerpały inspirację rynku). Tej budowli chyba nie trzeba przedstawiać :)

Turm.jpeg


To jeszcze fotka na oświetloną ewangelicką Katedrę Berlińską.

Katedra.jpeg


A na końcu Unter den Linden ktoś postawił bramę!

Brama.jpeg


I jeszcze fotka z drugiego dnia.

Brama_2.jpeg


Drugi dzień to właśnie ponowna wizyta w centralnej części Berlina. A jak Berlin to muszą być niedźwiadki :)

Niedzwiadki.jpeg


Wydawałaby się, ze Niemcy to taki bogaty kraj. A jednak do dzisiaj nie odbudowali centrum.

OdbudowaBerlina.jpeg


No to jeszcze fotka Reichstagu.

Reichstag.jpeg


Drugi dzień wizyty w Berlinie był przeznaczony także na odwiedzenie Deutsche Technikmuseum, w którym znajduje się spora kolekcja środków lokomocji - od modeli statków, poprzez początek lotnictwa aż po parowozy i lokomotywy. Zastanawiające jest, że opis eksponatów był tylko po niemiecku (tylko nieliczne były także po angielsku) - a muzeum jest chyba chętnie odwiedzane przez obcokrajowców.

Muzeum.jpeg


Mając jeszcze około dwóch godzin do odjazdu Polskiegobusa wybralem się w okolice Potsdamer Platz, gdzie można poczuć się niczym na Manhattanie (no może z tym przesadziłem...). Przechadzając się tamtą okolicą napotkałem także na ciekawy mural upamiętniający strajki w 1953 w NRD.

PotsdamerPlatz.jpeg


Mural.jpeg


A tuż obok wystawa poświęcona nazizmowi i okresie władzy Adolfa Hitlera (1933 - 1945).

Wystawa.jpeg


To jeszcze flajforowy motyw :)

Samolot.jpeg


I łowiecka!

Owieczka.jpeg


Niestety czas nie pozwolił na lepsze poznanie miasta. Koniecznie będę musiał tam wrócić na dłużej!

Dodaj Komentarz

Komentarze (4)

elbe 5 czerwca 2016 23:32 Odpowiedz
Byliśmy w Berlinie w 2011 roku. Pojechalismy pociągiem. To był nasz pierwszy samodzielny wyjazd zagranicę. Czuliśmy się tam jakbyśmy byli daleko, daleko od domu :DTeraz to wydaje się śmieszne bo autem można dojechać w kilka godzin :D
aga-podrozniczka 5 czerwca 2016 23:44 Odpowiedz
Poczdam jest godzny odwiedzin. Poza Parkiem Sanssouci polecam tez Cecilienhof i Park Babelsberg. A zima warto wpasc na kiermasz swiateczny. Bylam w Poczdamie 4 razy w doroslym zyciu, tak mi sie tam podobalo.
iffona 17 kwietnia 2017 20:08 Odpowiedz
@‌_Pi0tr_‌ dzięki za relację, dodam niektóre punkty z Twojej wycieczki do mojej trasy w lipcu, czym się przemieszczałeś i z jakiego biletu korzystałeś ?dużo zobaczyłeś w ciągu tych dwóch dni, ja byłam w zeszłym roku w Berlinie na 1 dzień, chodziliśmy piechotą z Alexanderplatz do Muzeum techniki i nauki i przez charakterystyczne punkty miasta, czyli Reichstag, Bramę B oraz Katedrę itd, w Muzeum spędziliśmy ponad 5 h, zwłaszcza Muzeum Nauki to był strzał w 10 - kę dla moich dzieciaków, wypróbowali każdy eksperyment, bylibyśmy jeszcze dłużej, ale już zamykali ;) gdzie miałeś nocleg ?
pi0tr 22 kwietnia 2017 20:16 Odpowiedz
@‌iffona‌1. Jeździłem głównie metrem i miałem bilet 24h na strefy ABC.2. Czy dużo zobaczyłem? Raczej dwa dni to mało na takie miasto i okolice.3. Spałem w hostelu: All In Hostel, Gruenberger Str. 54 Berlin. Wybrałem ten z uwagi na cenę - ok 5 euro :)